Gdy maluch trafia do szpitala…

Styczeń 4, 2013

Jednym z najsmutniejszych widoków w szpitalach są mali pacjenci. Każdy wyczuwa, że szpitalne mury i łóżka nie są dzieciom przeznaczone. Te bowiem powinny czuć się wolne, biegać na podwórkach z rówieśnikami czy bawić się w domach. Choroba nie wybiera – pomocy medycznej potrzebują  i . Wymagają one jednak specjalnej opieki, o czym dokładnie napisane jest w podręcznikach ” oraz „”, której autorką jest  .

pediatria dobrzańska

Pediatria i pielęgniarstwo pediatryczne

Dziecięcy pacjent nie zrozumie medycznej definicji, którą poda lekarz, może się wręcz jej przestraszyć, dlatego też rozmowa z chorym dzieckiem i chorym dorosłym wygląda inaczej. Istotną rolę odgrywają tu rodzice – gdy ich zabraknie koło szpitalnego łóżka, dziecko faktycznie będzie cierpiało i tęskniło. Uwięzione w łóżku poczuje się osamotnione i nawet najmilsza pielęgniarka nie pomoże. Rodzice powinni zadbać o to, by pobyt w szpitalu odcisnął maluchu jak najmniejsze piętno. Na szczęście polityka szpitali zmienia się i zamiast białych, przerażających ścian, dziecięce sale są kolorowe i wesołe. To nie wyleczy małych pacjentów, ale zdecydowanie poprawi im humor.
Pediatria wymaga wiele cierpliwości i wyrozumiałości dla małego pacjenta, który często nie wie co będą mu robili. Należy oswoić dziecko z tym, że jest chore i pomóc mu tą chorobę zwyciężyć. Wbrew pozorom dzieciaki mają dużo więcej mobilizacji wy wyzdrowieć niż dorośli.

Książki takie jak "pediatria i pielęgniarstwo pediatryczne" pokazują, że mali pacjenci wymagają szczególnej opieki. Widok chorego dziecka jest wyjątkowo smutny, dlatego wiele lekarzy nie lubi pracować z dziećmi, dla których trudno być obojętnym.

Comments

Leave a Reply